WPISZ SŁOWA KLUCZOWE

Dyrektor operacyjny Pułtusk

tydzień temu wróciłem ze szkolenia, o ile w ogóle można je tak nazwać. Szef wysłał mnie tam jako jednostka tytułowana dyrektor operacyjny Pułtusk. Dzięki temu na szkoleniu więcej osób mnie zapamiętało. Tak naprawdę to był bardziej wyjazd integracyjny niż szkolenie. Dwie godziny dziennie mieliśmy zajęcia szkoleniowe, a resztę dnia mogliśmy spędzić jak każdy ma ochotę. Ja razem z innymi osobami, które pracują jako dyrektor operacyjny Pułtusk w różnych firmach wybraliśmy sobie bardzo udany sposób spędzenia wolnego popołudnia. Niedaleko naszego hotelu znajdował się bar, który podobno był najlepszy w okolicy. Pierwszego dnia kiedy tam poszliśmy już wiedziałem, że to szczera prawda. Szczerze mówiąc to nawet nie pamiętam jak wróciłem do swojego pokoju. Bawiliśmy się niemal do rana, a o 10 zaczynało się szkolenie. Żaden z nas się na nie nie stawił i nie wiedzieliśmy jak się z tego wytłumaczyć. Babka, która prowadziła szkolenie od razu się domyśliła i dała się przekonać, aby nikt o naszym zachowaniu się nie dowiedział. Drugi wieczór wolny spędziliśmy również w barze, ale już tak nie szaleliśmy jak poprzedniego dnia. Drugi raz nie byłaby taka wyrozumiała.

Twój adres email nie zostanie opublikowany.